• Wyszukiwanie zaawansowane
  • Kategorie
  • Kategorie BISAC
  • Książki na zamówienie
  • Promocje
  • Granty
  • Książka na prezent
  • Opinie
  • Pomoc
  • Załóż konto
  • Zaloguj się

Nawrócony » książka

zaloguj się | załóż konto
Logo Krainaksiazek.pl

koszyk

konto

szukaj
topmenu
Księgarnia internetowa
Szukaj
Książki na zamówienie
Promocje
Granty
Książka na prezent
Moje konto
Pomoc
 
 
Wyszukiwanie zaawansowane
Pusty koszyk
Bezpłatna dostawa dla zamówień powyżej 20 złBezpłatna dostawa dla zamówień powyżej 20 zł

Kategorie główne

• Nauka
 [2950116]
• Literatura piękna
 [1816336]

  więcej...
• Turystyka
 [70365]
• Informatyka
 [151382]
• Komiksy
 [36157]
• Encyklopedie
 [23168]
• Dziecięca
 [611655]
• Hobby
 [135936]
• AudioBooki
 [1800]
• Literatura faktu
 [225852]
• Muzyka CD
 [388]
• Słowniki
 [2970]
• Inne
 [446238]
• Kalendarze
 [1179]
• Podręczniki
 [166839]
• Poradniki
 [469514]
• Religia
 [507394]
• Czasopisma
 [506]
• Sport
 [61426]
• Sztuka
 [242327]
• CD, DVD, Video
 [3461]
• Technologie
 [219652]
• Zdrowie
 [98967]
• Książkowe Klimaty
 [123]
• Zabawki
 [2482]
• Puzzle, gry
 [3735]
• Literatura w języku ukraińskim
 [264]
• Art. papiernicze i szkolne
 [7903]
Kategorie szczegółowe BISAC

Nawrócony

ISBN-13: 9788397162839 / Polski / miękka / 514 str.

Kawka Artur
Nawrócony Kawka Artur 9788397162839 WITOLD GADOWSKI - książkaWidoczna okładka, to zdjęcie poglądowe, a rzeczywista szata graficzna może różnić się od prezentowanej.

Nawrócony

ISBN-13: 9788397162839 / Polski / miękka / 514 str.

Kawka Artur
cena promocyjna 46,06
(netto: 43,87 VAT:  5%)
49,00
Rabat: -6%

Najniższa cena z 30 dni: 49,00
Termin realizacji zamówienia:
ok. 1-3 dni roboczych.

Darmowa dostawa!

- Po ulicy łazi kominiarz z jakimś kwitem. Przegonić go?Sebastian zapytał ojca, co robić.- Kominiarz to dobry znak - stwierdził Marian, który był dziś w doskonałym nastroju.- Trzeba złapać się za guzik i pomyśleć życzenie. A ja mam dzisiaj życzenie zarobić pół bańki dolarów. Nie przeganiać.Po chwili kominiarz wszedł na posesję Mariana. Przez otwartą bramę, kątem oka zerknął na dwóch bandytów siedzących w golfie, którzy uważnie mu się przyglądali. Kiedy był już na schodach, otworzyły się drzwi, w których stanął Marian.- Dzień dobry, okresowy przegląd i czyszczenie kominów - oznajmił kominiarz.- Nie da się podbić papierów, a przegląd zrobić w innym terminie? - spytał Badylarz.- Wie szanowny pan, że pieczątki zawsze można przybić, ale w tamtym roku na skutek zaniedbań zaczadziło się w całym województwie pięćdziesiąt osób. To zajmie dziesięć minut, a panu szanownemu, rodzinie i dzieciom może uratować życie.- No jeśli dziesięć minut, to zapraszam - zdecydował Badylarz.Kominiarz wszedł i poprosił o wskazanie drogi. Kątem oka zauważył Sebastiana i Silnego Staśka siedzących w kuchni. Przyglądali się przybyszowi uważnie.- Może po jednym? - nieoczekiwanie zaproponował Marian.- Ale tylko po jednym, mam jeszcze dzisiaj trzy ulice do zrobienia.Marian zaprosił kominiarza do kuchni, wyjął butelkę żytniej i cztery kieliszki. Nalał wódkę.- No to za kominiarzy i szczęście, które przynoszą - wzniósł toast.- Za nasze zdrowie - odparł kominiarz i wychylił kieliszek wódki.Marian podsunął talerz z zagryzką i nalał drugi kieliszek, ale kominiarz pokręcił głową i oznajmił stanowczo:- Najpierw obowiązki, później na drugą nóżkę. Niech szanowny pan poprowadzi.Marian ruszył po schodach na piętro. Kominiarz poszedł jego śladem. Kiedy byli już na piętrze, przeszli do pomieszczenia przypominającego strych. Na ścianie umocowane były szczeble drabiny prowadzącej na dach. Kominiarz ruszył w górę. Zdjął metalową brechę blokującą właz na dach, i chciał unieść klapę, ale ta nie ustępowała.- Może szanowny pan spróbuje, nie chce puścić - powiedział zrezygnowany kominiarz i zszedł z drabiny.- Spróbuję - odparł Marian - a jak ja nie dam rady, to zawołam syna lub mojego pracownika. To były zapaśnik, silny jak koń.Kominiarz stanął przy drabinie, a Marian ruszył na górę. Kiedy był na drugim szczeblu, zauważył kątem oka, że kominiarz grzebie w torbie i wyciąga pistolet z tłumikiem. Przerażony Badylarz chciał jeszcze spytać, o co chodzi, ale nie zdążył. Tamten wycelował w jego głowę. Ciało króla szklarni i jednego z bossów podwarszawskiej mafii runęło na podłogę. Przybysz pochylił się nad Marianem, jakby chciał sprawdzić, czy na pewno jest martwy. Po chwili był już przy drzwiach strychu.

- Po ulicy łazi kominiarz z jakimś kwitem. Przegonić go?Sebastian zapytał ojca, co robić.- Kominiarz to dobry znak - stwierdził Marian, który był dziś w doskonałym nastroju.- Trzeba złapać się za guzik i pomyśleć życzenie. A ja mam dzisiaj życzenie zarobić pół bańki dolarów. Nie przeganiać.Po chwili kominiarz wszedł na posesję Mariana. Przez otwartą bramę, kątem oka zerknął na dwóch bandytów siedzących w golfie, którzy uważnie mu się przyglądali. Kiedy był już na schodach, otworzyły się drzwi, w których stanął Marian.- Dzień dobry, okresowy przegląd i czyszczenie kominów - oznajmił kominiarz.- Nie da się podbić papierów, a przegląd zrobić w innym terminie? - spytał Badylarz.- Wie szanowny pan, że pieczątki zawsze można przybić, ale w tamtym roku na skutek zaniedbań zaczadziło się w całym województwie pięćdziesiąt osób. To zajmie dziesięć minut, a panu szanownemu, rodzinie i dzieciom może uratować życie.- No jeśli dziesięć minut, to zapraszam - zdecydował Badylarz.Kominiarz wszedł i poprosił o wskazanie drogi. Kątem oka zauważył Sebastiana i Silnego Staśka siedzących w kuchni. Przyglądali się przybyszowi uważnie.- Może po jednym? - nieoczekiwanie zaproponował Marian.- Ale tylko po jednym, mam jeszcze dzisiaj trzy ulice do zrobienia.Marian zaprosił kominiarza do kuchni, wyjął butelkę żytniej i cztery kieliszki. Nalał wódkę.- No to za kominiarzy i szczęście, które przynoszą - wzniósł toast.- Za nasze zdrowie - odparł kominiarz i wychylił kieliszek wódki.Marian podsunął talerz z zagryzką i nalał drugi kieliszek, ale kominiarz pokręcił głową i oznajmił stanowczo:- Najpierw obowiązki, później na drugą nóżkę. Niech szanowny pan poprowadzi.Marian ruszył po schodach na piętro. Kominiarz poszedł jego śladem. Kiedy byli już na piętrze, przeszli do pomieszczenia przypominającego strych. Na ścianie umocowane były szczeble drabiny prowadzącej na dach. Kominiarz ruszył w górę. Zdjął metalową brechę blokującą właz na dach, i chciał unieść klapę, ale ta nie ustępowała.- Może szanowny pan spróbuje, nie chce puścić - powiedział zrezygnowany kominiarz i zszedł z drabiny.- Spróbuję - odparł Marian - a jak ja nie dam rady, to zawołam syna lub mojego pracownika. To były zapaśnik, silny jak koń.Kominiarz stanął przy drabinie, a Marian ruszył na górę. Kiedy był na drugim szczeblu, zauważył kątem oka, że kominiarz grzebie w torbie i wyciąga pistolet z tłumikiem. Przerażony Badylarz chciał jeszcze spytać, o co chodzi, ale nie zdążył. Tamten wycelował w jego głowę. Ciało króla szklarni i jednego z bossów podwarszawskiej mafii runęło na podłogę. Przybysz pochylił się nad Marianem, jakby chciał sprawdzić, czy na pewno jest martwy. Po chwili był już przy drzwiach strychu.

Kategorie:
Literatura piękna, Sensacyjna
Wydawca:
WITOLD GADOWSKI
Język:
Polski
ISBN-13:
9788397162839
Ilość stron:
514
Wymiary:
14.0 x 20.0 x 4.0
Oprawa:
miękka


Udostępnij

Facebook - konto krainaksiazek.pl



Opinie o Krainaksiazek.pl na Opineo.pl

Partner Mybenefit

Krainaksiazek.pl w programie rzetelna firma Krainaksiaze.pl - płatności przez paypal

Czytaj nas na:

Facebook - krainaksiazek.pl
  • książki na zamówienie
  • granty
  • książka na prezent
  • kontakt
  • pomoc
  • opinie
  • regulamin
  • polityka prywatności

Zobacz:

  • Księgarnia czeska

  • Wydawnictwo Książkowe Klimaty

1997-2026 DolnySlask.com Agencja Internetowa

© 1997-2022 krainaksiazek.pl
     
KONTAKT | REGULAMIN | POLITYKA PRYWATNOŚCI | USTAWIENIA PRYWATNOŚCI
Zobacz: Księgarnia Czeska | Wydawnictwo Książkowe Klimaty | Mapa strony | Lista autorów
KrainaKsiazek.PL - Księgarnia Internetowa
Polityka prywatnosci - link
Krainaksiazek.pl - płatnośc Przelewy24
Przechowalnia Przechowalnia