• Wyszukiwanie zaawansowane
  • Kategorie
  • Kategorie BISAC
  • Książki na zamówienie
  • Promocje
  • Granty
  • Książka na prezent
  • Opinie
  • Pomoc
  • Załóż konto
  • Zaloguj się

Siedem smoków głównych » książka

zaloguj się | załóż konto
Logo Krainaksiazek.pl

koszyk

konto

szukaj
topmenu
Księgarnia internetowa
Szukaj
Książki na zamówienie
Promocje
Granty
Książka na prezent
Moje konto
Pomoc
 
 
Wyszukiwanie zaawansowane
Pusty koszyk
Bezpłatna dostawa dla zamówień powyżej 40 złBezpłatna dostawa dla zamówień powyżej 40 zł

Kategorie główne

• Nauka
 [3096608]
• Literatura piękna
 [1811851]

  więcej...
• Turystyka
 [52420]
• Informatyka
 [156381]
• Komiksy
 [36668]
• Encyklopedie
 [23065]
• Dziecięca
 [611771]
• Hobby
 [103434]
• AudioBooki
 [1747]
• Literatura faktu
 [194995]
• Muzyka CD
 [406]
• Słowniki
 [3005]
• Inne
 [447054]
• Kalendarze
 [243]
• Podręczniki
 [166293]
• Poradniki
 [420077]
• Religia
 [508460]
• Czasopisma
 [551]
• Sport
 [61144]
• Sztuka
 [249742]
• CD, DVD, Video
 [3441]
• Technologie
 [231132]
• Zdrowie
 [98236]
• Książkowe Klimaty
 [126]
• Zabawki
 [2530]
• Puzzle, gry
 [3999]
• Literatura w języku ukraińskim
 [273]
• Art. papiernicze i szkolne
 [8463]
Kategorie szczegółowe BISAC

Siedem smoków głównych

ISBN-13: 9788397299115 / Polski / twarda / 52 str.

Nowakowska Violetta, ilustracje: Michalina Koch
Siedem smoków głównych Nowakowska Violetta, ilustracje: Michalina Koch 9788397299115 OVO WYDAWNICTWO - książkaWidoczna okładka, to zdjęcie poglądowe, a rzeczywista szata graficzna może różnić się od prezentowanej.

Siedem smoków głównych

ISBN-13: 9788397299115 / Polski / twarda / 52 str.

Nowakowska Violetta, ilustracje: Michalina Koch
cena 51,50
(netto: 49,05 VAT:  5%)

Najniższa cena z 30 dni: 51,50
Termin realizacji zamówienia:
ok. 1-3 dni roboczych.

Darmowa dostawa!

Gniewnik, Leniwja, Samowolnik, Pustacja… Wszystkich smoków nie wymienimy, żeby nie „spojlerować”.Zbiór opowiadań o „siedmiu smokach głównych”, zgrabnie skomponowanych w jedną całość, a do tego pięknie zilustrowanych, to prawdziwa gratka dla miłośników literatury (nie tylko) dla dzieci. Wspólny projekt mamy – autorki Violetty Nowakowskiej, oraz córki – ilustratorki Michaliny Koch to dowód na to, że czasem dobrze się wychodzi z rodziną nie tylko na zdjęciu. :) Fragment książki:Łgarz Kłamściany— Kiedy byłem królem Wyspy Motyli… — zaczął smok, ale zamilkł, bo nikt go nie słuchał. Nie wiedział nawet, czy taka wyspa istnieje naprawdę, ale chciał opowiedzieć kolegom o drzewach zakwitających rojami motyli, o historiach niewymyślonych do końca, o cudach, których nie widział.— Urodziłem się i całe dzieciństwo mieszkałem na zamku — rzucił od niechcenia, choć tak naprawdę urodził się i mieszkał w małej chatce otoczonej sadem, a zamki znał tylko z kartek pocztowych.— Jestem nurkiem — oznajmił. — Moi przyjaciele z rafy koralowej zapraszają mnie na podwodne obiady. W każdy czwartek — dodał. Gdzieś kiedyś słyszał o czwartkowych obiadach i był przekonany, że najbardziej wykwintne przyjęcia powinny być wydawane w czwartki. Nie umiał pływać, więc podwodne obiady wydały mu się czymś nadzwyczaj fascynującym, a opisywanie podwodnego świata było jego ulubioną opowieścią. Roje motyli wyobrażał sobie jako powietrzną rafę koralową, rafę koralową jako podwodne roje motyli. Koledzy nawet nie odwrócili się w jego kierunku, rozmawiali ze sobą, nie zwracając na niego uwagi. Nazywali go Łgarzem Kłamścianym i nie wierzyli w ani jedno słowo.— Banialuki — komentowali czasem.— Koszałki-opałki — mówili i w najlepszym razie przezywali go Pleciugą.— Pleć, Pleciugo, byle długo… — śmiali się.— Pleć, pleć… tylko trzymaj się od nas z daleka, żeby cię nikt nie słyszał.Smok posłusznie poczłapał w kąt podwórka.„Miło jest zmyślać”, rzekł sam do siebie. „Jaka szkoda, że nikt nie chce mnie słuchać. Pójdę sobie, gdzie oczy poniosą! Daleko, najdalej, jak się da”. I poszedł prosto w kierunku zachodzącego słońca. Minął domy sąsiadów i swój własny dom. Minął zaśmiecone podwórko Leniwji Sennej, która od rana huśtała się w hamaku. Wędrował przez łąki i doliny. Dobrze znany krajobraz dawno znikł mu z oczu. Przeszedł przez sosnowy las, brzozowy zagajnik i dębowy bór, a kiedy wyszedł na szeroki trakt i usiadł, żeby odpocząć, usłyszał nad sobą czyjś płacz. Zadarł głowę i zobaczył istotkę trochę tylko podobną do smoka, najbardziej do ptaka, a odrobinę do żaby.— Dlaczego płaczesz?— Czekam na mamę, chce mi się spać, a nie umiem usnąć bez bajki.— Widać czekałeś także na mnie. Znam mnóstwo historii i chętnie opowiem ci jedną z nich!— Czy to prawdziwe historie?— O nie! Wszystkie są zmyślone! Nazywają mnie Łgarzem Kłamścianym.I smok opowiedział Pisklakowi o Wyspie Motyli, o zamku pełnym diamentów i czwartkowych obiadach w Koralowej Rafie. Pisklak machał skrzydełkami z radości i otwierał dziób ze zdumienia, tak jak robią wszystkie Pisklaki, kiedy chcą, by ktoś je nakarmił. Łgarz Kłamściany karmił Małego baśniami i obaj byli bardzo szczęśliwi. Oczy Pisklaka robiły się większe i większe.— Zapisz te wszystkie zmyślanki — poprosił. — Mama będzie mi je czytać na dobranoc. Będę cię nazywać moim kochanym Baj-Bajem. Łgarz Kłamściany pokołysał przez chwilę gałęzią, żeby Mały głęboko usnął, i wrócił do domu. Nie było mu już smutno, że nikt nie chce słuchać jego opowieści. Postanowił spisać je dla tych, którzy zechcą je czytać. Teraz martwił się tylko tym, żeby nie zabrakło mu czasu. Miał przecież wiele historii do opisania.

Gniewnik, Leniwja, Samowolnik, Pustacja… Wszystkich smoków nie wymienimy, żeby nie „spojlerować”.Zbiór opowiadań o „siedmiu smokach głównych”, zgrabnie skomponowanych w jedną całość, a do tego pięknie zilustrowanych, to prawdziwa gratka dla miłośników literatury (nie tylko) dla dzieci. Wspólny projekt mamy – autorki Violetty Nowakowskiej, oraz córki – ilustratorki Michaliny Koch to dowód na to, że czasem dobrze się wychodzi z rodziną nie tylko na zdjęciu. :) Fragment książki:Łgarz Kłamściany— Kiedy byłem królem Wyspy Motyli… — zaczął smok, ale zamilkł, bo nikt go nie słuchał. Nie wiedział nawet, czy taka wyspa istnieje naprawdę, ale chciał opowiedzieć kolegom o drzewach zakwitających rojami motyli, o historiach niewymyślonych do końca, o cudach, których nie widział.— Urodziłem się i całe dzieciństwo mieszkałem na zamku — rzucił od niechcenia, choć tak naprawdę urodził się i mieszkał w małej chatce otoczonej sadem, a zamki znał tylko z kartek pocztowych.— Jestem nurkiem — oznajmił. — Moi przyjaciele z rafy koralowej zapraszają mnie na podwodne obiady. W każdy czwartek — dodał. Gdzieś kiedyś słyszał o czwartkowych obiadach i był przekonany, że najbardziej wykwintne przyjęcia powinny być wydawane w czwartki. Nie umiał pływać, więc podwodne obiady wydały mu się czymś nadzwyczaj fascynującym, a opisywanie podwodnego świata było jego ulubioną opowieścią. Roje motyli wyobrażał sobie jako powietrzną rafę koralową, rafę koralową jako podwodne roje motyli. Koledzy nawet nie odwrócili się w jego kierunku, rozmawiali ze sobą, nie zwracając na niego uwagi. Nazywali go Łgarzem Kłamścianym i nie wierzyli w ani jedno słowo.— Banialuki — komentowali czasem.— Koszałki-opałki — mówili i w najlepszym razie przezywali go Pleciugą.— Pleć, Pleciugo, byle długo… — śmiali się.— Pleć, pleć… tylko trzymaj się od nas z daleka, żeby cię nikt nie słyszał.Smok posłusznie poczłapał w kąt podwórka.„Miło jest zmyślać”, rzekł sam do siebie. „Jaka szkoda, że nikt nie chce mnie słuchać. Pójdę sobie, gdzie oczy poniosą! Daleko, najdalej, jak się da”. I poszedł prosto w kierunku zachodzącego słońca. Minął domy sąsiadów i swój własny dom. Minął zaśmiecone podwórko Leniwji Sennej, która od rana huśtała się w hamaku. Wędrował przez łąki i doliny. Dobrze znany krajobraz dawno znikł mu z oczu. Przeszedł przez sosnowy las, brzozowy zagajnik i dębowy bór, a kiedy wyszedł na szeroki trakt i usiadł, żeby odpocząć, usłyszał nad sobą czyjś płacz. Zadarł głowę i zobaczył istotkę trochę tylko podobną do smoka, najbardziej do ptaka, a odrobinę do żaby.— Dlaczego płaczesz?— Czekam na mamę, chce mi się spać, a nie umiem usnąć bez bajki.— Widać czekałeś także na mnie. Znam mnóstwo historii i chętnie opowiem ci jedną z nich!— Czy to prawdziwe historie?— O nie! Wszystkie są zmyślone! Nazywają mnie Łgarzem Kłamścianym.I smok opowiedział Pisklakowi o Wyspie Motyli, o zamku pełnym diamentów i czwartkowych obiadach w Koralowej Rafie. Pisklak machał skrzydełkami z radości i otwierał dziób ze zdumienia, tak jak robią wszystkie Pisklaki, kiedy chcą, by ktoś je nakarmił. Łgarz Kłamściany karmił Małego baśniami i obaj byli bardzo szczęśliwi. Oczy Pisklaka robiły się większe i większe.— Zapisz te wszystkie zmyślanki — poprosił. — Mama będzie mi je czytać na dobranoc. Będę cię nazywać moim kochanym Baj-Bajem. Łgarz Kłamściany pokołysał przez chwilę gałęzią, żeby Mały głęboko usnął, i wrócił do domu. Nie było mu już smutno, że nikt nie chce słuchać jego opowieści. Postanowił spisać je dla tych, którzy zechcą je czytać. Teraz martwił się tylko tym, żeby nie zabrakło mu czasu. Miał przecież wiele historii do opisania.

Kategorie:
Dziecięca
Wydawca:
OVO WYDAWNICTWO
Język:
Polski
ISBN-13:
9788397299115
Ilość stron:
52
Wymiary:
21.0 x 21.5 x 0.8
Oprawa:
twarda


Udostępnij

Facebook - konto krainaksiazek.pl



Opinie o Krainaksiazek.pl na Opineo.pl

Partner Mybenefit

Krainaksiazek.pl w programie rzetelna firma Krainaksiaze.pl - płatności przez paypal

Czytaj nas na:

Facebook - krainaksiazek.pl
  • książki na zamówienie
  • granty
  • książka na prezent
  • kontakt
  • pomoc
  • opinie
  • regulamin
  • polityka prywatności

Zobacz:

  • Księgarnia czeska

  • Wydawnictwo Książkowe Klimaty

1997-2026 DolnySlask.com Agencja Internetowa

© 1997-2022 krainaksiazek.pl
     
KONTAKT | REGULAMIN | POLITYKA PRYWATNOŚCI | USTAWIENIA PRYWATNOŚCI
Zobacz: Księgarnia Czeska | Wydawnictwo Książkowe Klimaty | Mapa strony | Lista autorów
KrainaKsiazek.PL - Księgarnia Internetowa
Polityka prywatnosci - link
Krainaksiazek.pl - płatnośc Przelewy24
Przechowalnia Przechowalnia