Dlaczego czytać – dziś, teraz! – Baczyńskiego? A cóż to za pytanie? Trzeba, warto, należy czytać Baczyńskiego - by żyć. Istotnie, w pełni, mocno. Bo w tych genialnych – olśniewających i przerażających – lirykach dwudziestoletniego chłopca-anioła jest Wszystko. Najgłębsza trwoga bycia i oszałamiający ekstatyczny zachwyt istnieniem i światem, światami; jest Bóg i szatan, jest czas i historia (i my w nich); jest piękno i mrok; jest Miłość i śmierć; Wszystko… Ten ostatni z wielkich romantyków, w niesamowitych poetyckich obrazach, otwiera dla nas i nazywa...
Dlaczego czytać – dziś, teraz! – Baczyńskiego? A cóż to za pytanie? Trzeba, warto, należy czytać Baczyńskiego - by żyć. Istotnie, w ...
Jeśli wierzyć codziennym serwisom informacyjnym, świat wali się na naszych oczach. Gdzie nie spojrzeć – problemy: postępująca polaryzacja polityczna, wojny, terroryzm, nierówności, ubóstwo, zmiany klimatu. Media informacyjne mówią jasno: jest źle, a będzie tylko gorzej.
Naprzeciw dziennikarzom i politykom licytującym się o prym w pesymizmie wychodzi Johan Norberg. Poruszające opowieści i zaskakujące dane, które przytacza rysują obraz świata zupełnie różny od tego, jaki widzimy na ekranach telewizorów. Wbrew powszechnemu fatalizmowi, ludzkość radzi sobie...
Jeśli wierzyć codziennym serwisom informacyjnym, świat wali się na naszych oczach. Gdzie nie spojrzeć – problemy: postępująca polaryzacja pol...
To nie spoglądanie w okno świata. To defenestracja, chociaż tym razem – inaczej niż w wypadku swoich poprzednich tomów wierszy – Muszer jak gdyby się wahał. Jest nostalgiczny (gdy powraca do Rzepina, miasta swojego dzieciństwa), bywa również uważny i ostrożny (kiedy myśli o Hanowerze, mieście, które go przyjęło). Niezwykle rzadko – ale jednak – „poniemieckości” zdarza się w tych wierszach być łagodnym przezroczem, na którym rozpina się nieoczekiwany liryzm. Ostatecznie jednak piekło tak szczelne, jak „przy” Sartre’owskich „drzwiach zamkniętych”...
To nie spoglądanie w okno świata. To defenestracja, chociaż tym razem – inaczej niż w wypadku swoich poprzednich tomów wierszy – Muszer jak g...
Poezja Tomasza Hrynacza z tomu Dobór dóbr to nieustanne mocowanie się z rozpaczą, której można napluć w twarz jedynie językiem liryki, mową wiersza, buntem zdania, gniewem frazy, oporem słów. Oszczędne, lapidarne miniatury poetyckie autora Dwóch wyjść przekonują czytelnika zapisem doświadczeń, z którego wyziera twarz poety, gotowa do spotkań z odbiorcą. Głos Hrynacza, rozpoznawalny i jedyny w swoim rodzaju, opowiada o samotności i samotnikach, o tęsknocie i goryczy, żałobie po utraconym czasie. Okaleczony bohater tych tekstów zmaga się z cielesnością,...
Poezja Tomasza Hrynacza z tomu Dobór dóbr to nieustanne mocowanie się z rozpaczą, której można napluć w twarz jedynie językiem liryki, mową w...
Nowa powieść Pawła Przywary, to propozycja śmiała formalnie i ambitna artystycznie, choć jej kanwą jest zbrodnia, i można by ją nawet uznać za swego rodzaju kryminał. Odczłowieczona, ubóstwiona śmierć jawi się tutaj jako zjawisko budzące demony, uderzające w ludzką duchowość, poczucie empatii i wrażliwość na świat. To również śmierć przenikająca kulturę i literaturę tak, że staje się jej częścią, tkanką narracji. Można więc rzec, że Ricochette to swego rodzaju patomorfologia literacka. Przywara jednak nie ekscytuje się mrocznym światem. Jego proza...
Nowa powieść Pawła Przywary, to propozycja śmiała formalnie i ambitna artystycznie, choć jej kanwą jest zbrodnia, i można by ją nawet uznać ...
„Jeżeli chcecie dotrzeć do niewidzialnego, to musicie tak samo głęboko spenetrować to, co widzialne”. Te słowa malarza Maxa Beckmana zdają się być dewizą Twarzy świata, tomu wierszy inspirowanego malarstwem. Jesteśmy świadkami przeskoku iskry natchnienia, bo poezja Kazimierza Brakonieckiego odkrywa i wydobywa na światło dzienne tajemne, często apokaliptyczne i mistyczne, przesłanie wielkiego malarstwa, eschatologiczną prawdę, jaką niesie również wielka muzyka. To ponadczasowa, uniwersalna poezja o nieogarnionej metafizycznej głębi. Krzysztof Andrzej Jeżewski
„Jeżeli chcecie dotrzeć do niewidzialnego, to musicie tak samo głęboko spenetrować to, co widzialne”. Te słowa malarza Maxa Beckmana zdają ...
Poeta zaprasza w świat na pozór dawno miniony, pulsujący rytmami przedawnionych dylematów miłości i śmierci, ujawniając jego zdumiewającą aktualność w uniwersalnej perspektywie egzystencji, którą niezmiennie wyznaczają Eros i Tanatos. Kunszt frazy i wiersza oddala nas od codzienności kolokwialnego języka, otwierając pokryte rdzą bramy doniosłego sensu. Można tę fascynującą przygodę ze słowem, zarówno pisanym, jak potem czytanym, porównać z doświadczeniem odkrywcy, ale wyprawy Bogusława Kierca wiodą w nieznane; są poszukiwaniem, zamiast odpowiedzi,...
Poeta zaprasza w świat na pozór dawno miniony, pulsujący rytmami przedawnionych dylematów miłości i śmierci, ujawniając jego zdumiewającą ak...
Publikacja MASZ PRAWO DO MEDIACJI W SZKOLE. W drodze do porozumienia – materiały dla nauczycieli i trenerów mediacji to opracowanie zawierające sprawdzone w praktyce materiały, gry i zabawy edukacyjne oraz gotowe narzędzia do wykorzystania w praktyce szkolnej. Znajdują one zastosowanie zarówno w pracy grupowej, jak i indywidualnej, w trakcie szkolenia mediatorów oraz na godzinach wychowawczych. Jak wskazuje autorka: „możliwości zastosowania różnych ćwiczeń i gier kończą się tam, gdzie są granice kreatywności nauczyciela/trenera”.
Publikacja MASZ PRAWO DO MEDIACJI W SZKOLE. W drodze do porozumienia – materiały dla nauczycieli i trenerów mediacji to opracowanie zawierające s...
Ciekawe, co on sobie myślał wtedy? Ja tam nie wiem, ale teraz jak widzę tego gnoja, to mu się śmieje prosto w twarz, a on udaje, że mnie nie widzi, a jego żonka, to tak na mnie patrzy spod byka i od razu, go za rękę łapie. Szczęście ma, że ją złapałam, jak już w ciąży była, to jej nawet w pysk nie dałam, bo lasek w ciąży nie biję, a teraz to już niech spierdala, chciała gnoja, ma gnoja, mi jest wszystko jedno i lepiej mi teraz, bo mam znowu wolność i mogę się co sobotę bawić i tylko czekam na tą miłość i zakochanie, co już się pewnie stanie za niedługo,...
Ciekawe, co on sobie myślał wtedy? Ja tam nie wiem, ale teraz jak widzę tego gnoja, to mu się śmieje prosto w twarz, a on udaje, że mnie nie wid...