W ciągu piętnastu lat istnienia (1959–1974) zespół Filipinki osiągnął zawrotny sukces. Dał około 4 tys. koncertów w Polsce, Szwecji, USA, Kanadzie, Anglii, NRD, Związku Radzieckim, Czechosłowacji i Bułgarii. Wydał kilkanaście płyt (m.in. w ZSRR i USA) - przy czym tylko pierwsze trzy sprzedały się nakładzie niemal miliona egzemplarzy, o czym na swoich łamach informował w 1974 r. amerykański tygodnik muzyczny „Billboard”. Zespół Filipinki był pierwszą polską grupą młodzieżową, która zyskała popularność nie tylko wśród swoich rówieśników, ale...
W ciągu piętnastu lat istnienia (1959–1974) zespół Filipinki osiągnął zawrotny sukces. Dał około 4 tys. koncertów w Polsce, Szwecji, USA, ...
Jesień 1931 roku. Do luksusowego sanatorium w Zakopanem przyjeżdża młody niemiecki lekarz Matys Dresler ze swoją narzeczoną, a zarazem pacjentką Irą, która ma być dowodem na skuteczność jego rewolucyjnej metody leczenia gruźlicy zastrzykami z płynnego złota. Ośmioro pensjonariuszy wyraża zgodę na udział w eksperymentalnej kuracji - wśród nich jest także młoda mężatka Nina. Ryzykowna chryzoterapia przynosi dobre wyniki... Przynajmniej do chwili, gdy w umysłach pacjentów nie zaczynają się ujawniać przerażające efekty uboczne, które wywołuje. Autentyczne zapiski...
Jesień 1931 roku. Do luksusowego sanatorium w Zakopanem przyjeżdża młody niemiecki lekarz Matys Dresler ze swoją narzeczoną, a zarazem pacjentk...
Poczet królowych polskich Marcina Szczygielskiego nawiązuje do tradycji powieści z kluczem. Można go czytać po prostu - jak trzypokoleniową, barwną sagę o losach bohaterek połączonych niejasnymi na początku więzami rodzinnymi, zamieniającymi się w psychologiczne przeciąganie liny między XX a XXI wiekiem. Można jednak potraktować tę opowieść jak swoistą szaradę, gdzie na każdym kroku czeka na czytelnika... zagadka, w której rozwiązanie przynosi hojną nagrodę. Fikcja miesza się tutaj z faktami, dokumentalna drobiazgowość z obyczajowymi prowokacjami, a nad...
Poczet królowych polskich Marcina Szczygielskiego nawiązuje do tradycji powieści z kluczem. Można go czytać po prostu - jak trzypokoleniową, bar...
Cześć! Mam na imię Michał i chcę opowiedzieć Wam o nas - niewidzialnych dzieciakach z „Dębowego Lasu". O Kiwaczku, Sylwii, Meandrze i całej reszcie. I o naszym teatrze. I o wielkiej premierze sztuki, którą postanowiliśmy wystawić 13 grudnia 1981 roku... Pechowy dzień, nie czarujmy się, Wiktor od początku to powtarzał. Opowiem też o ciociach Joli, Matyldzie, Lucynie i lrminie. I o Mechanicznym Dziadku. I o Kaloszu! I jeszcze o Mirku i Kalarepie... Kurczę, nie będę dalej wymieniał, bo tu jest za mało miejsca - najlepiej chyba będzie, jeśli po prostu zaczniecie czytać....
Cześć! Mam na imię Michał i chcę opowiedzieć Wam o nas - niewidzialnych dzieciakach z „Dębowego Lasu". O Kiwaczku, Sylwii, Meandrze i całej ...
Bohaterami powieści Marcina Szczygielskiego są Paweł i Anna – wyautowany gej i przedstawicielka moherowych beretów. Mieszkają w jednej kamienicy i tkwią w swoich własnych wszechświatach. Pozornie nie łączy ich nic poza wzajemną nienawiścią. Żadne nie jest zdolne do zaakceptowania stylu życia drugiej strony. Eskalacja sąsiedzkiego konfliktu nieuchronnie musi doprowadzić do dramatycznej konfrontacji… Dosadne opisy, ostra satyra i niespodziewana delikatność sprawiają, że Berek to lektura, od której nie sposób się oderwać. Sceniczna adaptacja powieści – sztuka...
Bohaterami powieści Marcina Szczygielskiego są Paweł i Anna – wyautowany gej i przedstawicielka moherowych beretów. Mieszkają w jednej kamienic...
Weronika niedługo kończy czternaście lat. Nic nie układa się jej tak jak powinno. Miała pójść do gimnazjum, jednak wciąż musi uczyć się w podstawówce – w dodatku w innym mieście. Miała z mamą zacząć nowe, wspaniałe życie w Warszawie – spotykają ją tam wyłącznie przykrości i niepowodzenia. Z nikim nie udało jej się zaprzyjaźnić, nikt jej tu nie lubi, w dodatku wpakowała się w potężne tarapaty, o których nikomu nie może opowiedzieć. Ale zaraz… Może jest jednak ktoś, komu mogłaby się zwierzyć? Ktoś, kogo nikt nigdy nie posądziłby o to, że...
Weronika niedługo kończy czternaście lat. Nic nie układa się jej tak jak powinno. Miała pójść do gimnazjum, jednak wciąż musi uczyć się w...
Omega w dniu swoich dwunastych urodzin dostaje e-mail z linkiem do tajemniczej gry komputerowej. Instaluje aplikację, uruchamia ją i… zmienia rzeczywistość. Świat staje się polem niebezpiecznej gry, którą rządzą nieodgadnione, nielogiczne zasady. Czy jednak rzeczywiście ustala je zakapturzony, anonimowy Wróg? A może robi to sama Omega?
Omega w dniu swoich dwunastych urodzin dostaje e-mail z linkiem do tajemniczej gry komputerowej. Instaluje aplikację, uruchamia ją i… zmienia rzec...
Nowy tata, nowy brat i nowy dom… Dla Agi to trochę za dużo, bo przecież Paweł wcale nie jest jej ojcem, a tylko przyjacielem mamy. Jego syn Aleks wcale nie jest jej bratem, a musi z nim zamieszkać pod jednym dachem. Natomiast ich nowy dom… Ten dom to chyba największy dramat! Nie dość, że leży daleko od miasta; że jest wielki i zrujnowany, to jeszcze te dziwne dźwięki i szepty, które dobiegają zza ścian…
I te tajemnice, o których nikt nie chce rozmawiać! Dlaczego nie wolno chodzić nad staw? Dlaczego tak ważne jest, aby w ogrodzie kwitły fioletowe róże? Kim była...
Nowy tata, nowy brat i nowy dom… Dla Agi to trochę za dużo, bo przecież Paweł wcale nie jest jej ojcem, a tylko przyjacielem mamy. Jego syn Alek...
I znowu katastrofa! Mama musi wyjechać, im dalej, tym lepiej! Na panią Romanowską spada bluszcz, a na Majkę... kuchnia. I to może nie byłby koniec świata, gdyby ciabcia nie łapała właśnie oczka w kobiercu czasu. Na szczęście na czary zawsze można liczyć. Podobnie jak na starych i nowych magicznych znajomych (i całkiem zwyczajnego tatę). Dadzą – jak Upiór z Kartofliska – receptę na bliny ziemniaczane (i namówią do odwiązania z przywiązania). Zaproszą na ślub (zgadnijcie kto!), pokazując, że rybna dieta cud naprawdę działa. Albo jak Mimowolny Mim zdradzą...
I znowu katastrofa! Mama musi wyjechać, im dalej, tym lepiej! Na panią Romanowską spada bluszcz, a na Majkę... kuchnia. I to może nie byłby koni...