ISBN-13: 9788366767935 / Polski / miękka / 288 str.
Dla niego nie ma żadnej różnicy. Jest robota, trzeba ją wykonać. Kosma wcale nie chciał być golibrodą. Jednak akurat tego zawodu musiał się nauczyć, a osiągnięta biegłość w sztuce strzyżenia i golenia zaowocowała przydomkiem Golimistrz Brzytwa. Brzytwa nie palił się do wojaczki. Służba w armii zapewnia jednak wikt i dach nad głową, chociaż grozi śmiercią lub kalectwem. Brzytwa spotkał kobietę swojego życia. Przynajmniej tak sądził, ale to nie była odpowiednia kobieta w odpowiednim momencie. Kiedy zaś świat się wali, można przyjąć posadę człowieka do zadań specjalnych w służbie Jego Królewskiej Mości. Wtedy podstawowe narzędzie balwierskie staje się nad wyraz skutecznym narzędziem do zabijania, a trup zaczyna słać się gęsto. Nie mówcie, że już czytaliście, bo to nieprawda. Golimistrz powraca w wersji tak bardzo nowej, że gdyby spojrzał w lustro, to sam siebie mógłby nie poznać.
Dla niego nie ma żadnej różnicy. Jest robota, trzeba ją wykonać. Kosma wcale nie chciał być golibrodą. Jednak akurat tego zawodu musiał się nauczyć, a osiągnięta biegłość w sztuce strzyżenia i golenia zaowocowała przydomkiem Golimistrz Brzytwa. Brzytwa nie palił się do wojaczki. Służba w armii zapewnia jednak wikt i dach nad głową, chociaż grozi śmiercią lub kalectwem. Brzytwa spotkał kobietę swojego życia. Przynajmniej tak sądził, ale to nie była odpowiednia kobieta w odpowiednim momencie. Kiedy zaś świat się wali, można przyjąć posadę człowieka do zadań specjalnych w służbie Jego Królewskiej Mości. Wtedy podstawowe narzędzie balwierskie staje się nad wyraz skutecznym narzędziem do zabijania, a trup zaczyna słać się gęsto. Nie mówcie, że już czytaliście, bo to nieprawda. Golimistrz powraca w wersji tak bardzo nowej, że gdyby spojrzał w lustro, to sam siebie mógłby nie poznać.