Hotel Niriis - Aptera - Kournas - Jez. Kourna - Armeni - Wąwóz Kourtaliotiko - Meronas - Amari - Thronos - Moni Arkadi - Rethymnon
Autem - ok. 250 km

Budzik na 8, nawet udało mi się wstać bez problemu, chociaż poszedłem spać dość późno przez te zabawy obok. Z hotelu do National Road zwanej tu autostradą jest kilka minut jazdy. Klimatyzacja w aucie w zasadzie nie działa, więc jadę po grecku - okna otwieram na maxa i w drogę. Pierwszy etap to Aptera, ruiny starożytnego miasta, które wciąż jest po kawałku odkopywane. Ruiny są w świetnym stanie, a w dodatku jest przepiękny widok na Zatokę Souda. Polecam szczególnie ruiny teatru. Na terenie wykopalisk było całkiem sporo turystów. Zwiedzanie zajmuje godzinę. Teraz jadę nad Jezioro Kournas, największe jezioro na Krecie. Pięknie wygląda, zwłaszcza z góry. Niestety, słynnych żółwi nie widać. Pewnie się schowały przed namolnymi turystami, albo wybrały mniej uczęszczane miejsce. Powrót do autostrady i jadę do wąwozu Kourtaliotiko. Wąwóz robi ogromne wrażenie. A wieje... Kieleckie wysiada. Po drodze kościółek na skale. Pod koniec wąwozu znajduje się parking od którego prowadzi ścieżka do kościółka św. Mikołaja. Obok niego znajduje się jeden z dwóch kreteńskich wodospadów. Jest spory i ładny. Do morza było już blisko, ale zawróciłem, bo kolejnym etapem były bizantyjskie kościółki. Odwiedzilem kilka:

  • Agia Panagia w Meronas
  • dzwonnica w Amari
  • Agia Anna koło Amari
  • Moni Asomaton
  • Agia Panagia w Thronos

    Kościółki są malutkie, ale bardzo urocze. W niektórych dają foldery, niektóre są niestety, zamknięte. W części są wspaniałe malowidła, niektóre ledwo widać. Obiad w Amari w lokalnej tawernie - sałatka grecka. Na koniec Moni Arkadi. Moni Arkadi jest chyba najważniejszym zabytkiem na Krecie. To kreteńskie sanktuarium. W 1866 roku podczas oblężenia tureckiego wysadziło się w klasztornej prochowni kilkuset obrońców, w tym kobiety i dzieci. Po drodze do Retymnonu odwiedziłem jeszcze Moni Arsaniou, no i mialem jechac do Retymnonu na festiwal wina, ale zrobila sie niespodziewanie 18. Wykąpałem się tylko na prawie pustej plaży przed Retymnonem, przejechałem przez miasto, wokół twierdzy, ale zwiedzanie odkładam na next tajm.

    Powrót przez Lidla, robię zapasy wody, coli, pomidorów. Po powrocie na plażę koło hotelu. No i w końcu poczułem się jak w Łebie... Tyle, że morze ciepłe. Kolacja w Xenios Diaz, zupa cebulowa, stifado wołowe i mythos. I raki na końcu. Przez okno tym razem zwykłe disco.

  • Wycieczka na Kretę 11-15 lipca 2011 r.

    1a_Aptera-widok.jpg 1a_Aptera-widok.jpg

    1b_Aptera-teatr.jpg 1b_Aptera-teatr.jpg

    1c_Jezioro Kournas.jpg 1c_Jezioro Kournas.jpg

    1d_Armeni-wykopaliska.jpg 1d_Armeni-wykopaliska.jpg

    1e_Wawoz_Kourtaliotiko - wodospad.jpg 1e_Wawoz_Kourtaliotiko - wodospad.jpg

    1f_Wawoz_Kourtaliotiko-kosciolekSwMikolaja.jpg 1f_Wawoz_Kourtaliotiko-kosciolekSwMikolaja.jpg

    1g_Wawoz_Kourtaliotiko-koscioleknaskale.jpg 1g_Wawoz_Kourtaliotiko-koscioleknaskale.jpg

    1h_Meronas_Agia_Panagia.jpg 1h_Meronas_Agia_Panagia.jpg

    1i_Amari - dzwonnica.jpg 1i_Amari - dzwonnica.jpg

    1j_Amari-Agia Anna.jpg 1j_Amari-Agia Anna.jpg

    1k_Moni Asomaton-droga.jpg 1k_Moni Asomaton-droga.jpg

    1l_Moni Asomaton.jpg 1l_Moni Asomaton.jpg

    1m_Thronos Agia Panagia.jpg 1m_Thronos Agia Panagia.jpg

    1n_Thronos-mozaiki kolo kosciola.jpg 1n_Thronos-mozaiki kolo kosciola.jpg

    1o_Moni Arkadi.jpg 1o_Moni Arkadi.jpg

    1p_Moni Arkadi.jpg 1p_Moni Arkadi.jpg


    Zdjęć : 16

    Created by QuickGallery